Redukcja Piersi

Redukcja Piersi
43 Opinia
Edwin Flats , Kraków
Redukcja Piersi
35 Opinia
Jones Viaduct , Kraków
Redukcja Piersi
32 Opinia
Sporer Radial , Kraków
Redukcja Piersi
32 Opinia
Gleichner Cape , Kraków
Redukcja Piersi
35 Opinia
Taylor Summit , Kraków
Redukcja Piersi
38 Opinia
Aurelie Lock , Kraków

Redukcja Piersi

Redukcja Piersi

Każdy z nas ma swoje kompleksy. Jedni narzekają na zbyt duże uda, inni na zbyt duży brzuch, jeszcze inni na wielkie pośladki. Są również tacy, którzy narzekają na zbyt duże piersi. Wydaje się to niemożliwe, bo duże piersi większości kojarzą się z atrakcyjnością, seksownością i wszystkim co pozytywne i kobiece, jednak dla niektórych są one ogromną udręką.

Duże uda czy brzuch można zredukować za pomocą ćwiczeń, diety i odpowiedniego trybu życia, jednak z dużymi piersiami tak łatwo nie jest. Można je zmniejszyć tylko z pomocą chirurga.
Na redukcję piersi kobiety decydują się często ze względów zdrowotnych.

Ból pleców, karku i utrudnienia w codziennym życiu - takie jak uprawianie sportów czy swobodny dobór odpowiednich ubrań - to coś z czym właścicielki obfitych biustów zmagają się na co dzień. Mimo iż w naszej świadomości istnieje przekonanie, że mało kobiet decyduje się na redukcję piersi to jednak nie należy ona do rzadkości. Coraz więcej Polek, jak i kobiet na całym świecie decyduje się na ten zabieg.

Operacja zmniejszająca piersi polega na wycięciu z piersi nadmiaru tkanki tłuszczowej, skóry oraz gruczołu. Jeśli zdecydujemy się na ten zabieg, mamy do wyboru kilka możliwości cięć, które indywidualnie uzgadnia się z chirurgiem. Pierwszą możliwością jest cięcie okrągłe – tzw. cięcie Benellego. Technika ta uważana jest za najmniej inwazyjną, ponieważ szew obiega sutek dookoła. Drugim cięciem na które możemy się zdecydować, jest cięcie w kształcie odwróconej litery T inaczej zwane „kotwicą”.

Jest to najpopularniejszy sposób redukcji piersi. Polega ona na rozcinaniu piersi u podstawy sutka, pionowo aż do miejsca gdzie pierś spotyka się z klatką piersiową. Później wycina się półokrągły fragment skóry.

Metoda „kotwicy” pozostawia po sobie największe blizny ze wszystkich możliwych cięć, jednak użycie tej metody często konieczne jest w przypadku bardzo obfitych, opadniętych piersi. Kolejnymi cięciami jakie oferują nam chirurdzy plastyczni to te, które pozostawiają po sobie blizny pionowe. Są to cięcia zwane: Hall-Findley i Lejour.

Niezależnie od tego na jakie cięcie się zdecydujemy bądź na jakie się kwalifikujemy, nasze piersi podczas operacji będą zredukowane, podniesione i będą mieć ładny kształt. Redukcja piersi może być połączona również z odsysaniem tkanki tłuszczowej z biustu i jego okolic.

Po każdym zabiegu zmniejszania biustu, pacjentka musi nosić specjalny biustonosz nadający odpowiedni kształt piersiom. Długość noszenia biustonosza ustala się z chirurgiem, jednak najczęściej jest to czas około jednego miesiąca.

Zdarzają się przypadki w których po zabiegu pacjentki są przerażone wyglądem swoich odmienionych piersi. Biust sterczy tak bardzo, że wygląda na mało autentyczny. Wymarzony efekt nastaje dopiero po kilku miesiącach, kiedy organizm przywyknie do nowego stanu.

Przez ten czas biust przejdzie wiele transformacji, dlatego też pacjentkom zaleca się dużo cierpliwości podczas tego okresu. Końcowy efekt, bez ryzyka kolejnych zmian w wyglądzie piersi, można oceniać po upływie roku. Dopiero po tym czasie piersi będą bardziej miękkie, a co za tym idzie - naturalne.

Obfity biust potrafi być bardzo niekomfortowy. Jednak zanim zdecydujemy się na redukcję piersi warto pomyśleć o tym czy jest to konieczne. Każda ingerencja w organizm człowieka niesie ze sobą ryzyko powikłań, również zmniejszanie czy poprawianie piersi.

Sytuacje, które często się zdarzają to takie gdy po jednej operacji redukcji biustu, będziemy zmuszone odbyć drugą – na skutek powikłań pooperacyjnych. Warto pamiętać, że jeśli zdecydujemy się na ten odważny krok ku naszej wygodzie, najprawdopodobniej zostaniemy pozbawione możliwości karmienia piersią. Prawdą jest, że eksperci w tej dziedzinie rozwiązali problem przyszłych matek, jednak nie jest on jeszcze dość popularny i sprawdzony.

Rozwiązanie problemu nazywa się „single scar”. Stosując tę nowoczesną metodę, kobieta może karmić piersią po zabiegu. „Single scar” to sposób operacji podczas którego chirurdzy nie wycinają gruczołów, tylko tkankę znajdującą się pod piersią. Jest jeden minus tego innowacyjnego odkrycia - może nie przynieść takiego zadowolenia jak w przypadku tradycyjnych metod operacji.

Zdecydowana większość kobiet decyduje się na sprawdzone cięcia, które wykluczają karmienie. Dlatego też, trzeba poważnie się zastanowić czy takie poświęcenie jest tego warte.